środa, 3 października 2012

Gorący koktajl bananowo - czekoladowy

   Bardzo współczuję ludziom, którzy przez swoje (często za bardzo wyimaginowane) obowiązki i natłok pracy zaplątują się w "pętli" czasu, przez co nie zauważają {zabrzmi to dość, hm... prosto, a może dla niektórych zbyt zawile} piękna otaczającego ich świata - jak doszłam do tego wniosku ? Zważając na brak składników potrzebnych do gorącego milkshake-a musiałam udać się do sklepu w trybie natychmiastowym, ponieważ jest zamykany o 20:00. Naturalnie, na rowerze jechałam dość szybko do "centrum", z powrotem jednak, już z zakupami wsiadłam na rower i od razu zsiadłam. Zdałam sobie sprawę z tego co napisane powyżej: po co się śpieszyć ? Przeszłam więc przez park. Patrząc na podświetlone wilekie drzewa dopiero dziś zdałam sobie sprawę z tego, że to już prawdziwa, polska, złota jesień. I chociarz od sklepu do domu dzieli mnie może 500 m ? Szłam z zawrotną prędkością ślimaka :) Czując na skórze delikatny chłodzik typowy dla jesieni.
Zwracam się więc do was z prośbą - przespacerujcie się tak tej jesieni chociarz jeden raz, na pewno nie będzie ostatni ;)
 

Gorący koktajl bananowo - czekoladowy
Składniki na 2 szklanki:
○ 500 ml mleka 
○ 2 średniej wielkości banany
○ pół laski wanilii
○ kilka kropel ekstraktu waniliowego
○ świeżo starta galka muszkatałowa
○ sos czekoladowy lub toffi

   Mleko i banany blenderujemy na jednolitą masę. Zagotuwujemy z rozkrojoną wzdłuż laską wanilii i ekstraktem waniliowym. Przelewamy do szklanek/kubków, robimy spiralę z sosu i posypujemy świeżo startą gałką muszkatałową.

                                                                                      Smacznego, Zosia ;)

6 komentarzy:

  1. Ale to musi być pyszne! :D Zapisuję przepis.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wczoraj zaliczyłam taki spacer :) Dość często mi się zdarza i bardzo to lubię. Trzeba łapać chwile.

    Koktajl wygląda bosko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, bo nie wszyscy praktykują takie przechadzki ;) A to przecież takie przyjemne :)

      Usuń
  3. A ja się przechadzam często, i podziwiam duńską, nie tak znowu złotą jesień... :) Ale masz rację - warto czasem zatrzymać się na chwilę, chociażby po to, żeby pozbierać kasztany :)

    A koktajl wspaniały, szczególnie po spacerku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie ;) Polska, nie polska, ale to chwila odpoczynku jest ważna :)

      Usuń

Będzie Nam bardzo miło, jeśli podzielisz się z Nami swoją opinią na temat bloga i jego zawartości. Równocześnie chciałybyśmy wiedzieć z kim rozmawiamy, dlatego prosimy anonimowych czytelników o podpis ;)