piątek, 22 lutego 2013

Wielkie zmiany...

Witajcie,
Już od dawna na blogu nie było żadnego nowego przepisu, dlatego że  pracowałam nad nowym, ulepszonym blogiem, który prowadzony będzie przeze mnie, czyli Zośkę. 
 
Jest na pewno bardziej przemyślany i dopracowany.
Bardzo się cieszę, iż Kulinarne graffiti zebrało czytelników, którym bardzo za to dziękuję ;-)
Teraz zapraszam na nowy blog - slodkigrymas.blogspot.com .
 Mam nadzieję, że przeniesiecie się razem ze mną i tchniemy życie w Słodki grymas.
Nadal będę go prowadziła z dotychczasową pasją, a może nawet jeszcze większą..
 
Pozdrawiam,
Zosia

sobota, 2 lutego 2013

Bułeczki z orzechami i syropem na bazie miodu

Pyszne, słodkie bułeczki drożdżowe, których wierzch wieńczą orzechy włoskie.
Miód i orzechy to dla mnie para doskonała i chociaż nie miałam możliwości użycia orzechów pekan, jak w oryginale, to i tak efekt wyszedł świetny ! ;)
Bardzo polecam !
Źródło: książka pt. "Wypieki".


Bułeczki skąpane w syropie i orzechach 
Składniki na ciasto, formę o wymiarach ok. 28 - 14 cm:
•  700 g mąki pszennej
• 1 łyżeczka soli
• 60 g schłodzonego, pokrojonego masła
• 110 g cukru
• 14 g suchych drożdży 
• 375 ml letniego mleka + trochę do posmarowania
• 1 roztrzepane jajko o temperaturze pokojowej

Składniki na syrop:
• 75 g masła
• 165 g brązowego cukru
• 175 g miodu

Na wierzch:
• 1 szklanka (ok. 115 g) lekko posiekanych orzechów włoskich

Mąkę i sól przesiewamy do dużej miski. Palcami wcieramy masło, aby powstało coś, na wzór bułki tartej. Dodajemy cukier i suche drożdże. W środku suchych składników robimy wgłębienie i wlewamy do niego letnie mleko i jajko. Mieszamy widelcem do czasu, aż składniki się ze sobą połączą, wtedy wyciągamy ciasto na oprószony mąką blat i ugniatamy ok. 5 min., ma być gładkie i elastyczne. Następnie wkładamy je do natłuszczonej olejem miski, obtaczamy, aby całe było natłuszczone, pozostawiamy na 70 min., przykryte ściereczką. 
W tym czasie składniki na syrop podgrzewamy chwilę w rondelku. Blachę wyłożoną papierem do pieczenia posypujemy orzechami, które zalewamy syropem. Pozostawiamy do zastygnięcia.
Wyrośnięte ciasto dzielimy na ok. 12 równych części, z każdej formujemy okrągłą bułeczkę. Bułeczki układamy na zastygniętym syropie w małych odstępach od siebie. Znowu zostawiamy na 20 min., aby podwoiły swoją objętość. 
Bułki smarujemy mlekiem. Pieczemy przez ok. 20 min., mają być zarumienione. Powinny też wydawać głuchy odgłos po postukaniu kłykciami.
Po 5 min. od upieczenia wyjmujemy je z formy. Nie powinno się zwlekać, gdyż po pewnym czasie syrop zastygnie i bułeczki będą się bardzo ciężko odklejać.
Podajemy ciepłe lub w temperaturze pokojowej. Najlepsze są bowiem w dniu upieczenia.

* Trzeba kontrolować czas, mnie pieczenie zajęło trochę więcej czasu. Wszystko zależy od piekarnika. 

Smacznego, Zosia ;)

niedziela, 27 stycznia 2013

Małe pączusie - kasztanki

Dziś prezentuję Wam urocze pączusie, nazywane też kasztankami, idealne na okres karnawału. 
Pierwszy raz robiłam pączki i muszę się pochwalić - wyszły znakomicie ! ;) Ciasto jest co prawda pracochłonne (potrzeba przy nim dużo siły, jeśli nie mamy robota planetarnego z końcówką w kształcie haku), lecz rekompensatą jest to, że w ogóle nie chłonie tłuszczu, no i jak smakuje...
Pierwszy przepis na pączki musiałam wziąć ze sprawdzonego źródła, więc przepis pochodzi ze strony mojewypieki.


Małe pączusie - kasztanki
Składniki na ok. 60 kasztanków:
• 500 g mąki pszennej
• 1 szklanka mleka
• 1 jajko
• 3 żółtka
• 50 g cukru
• 3 łyżki oleju słonecznikowego
• 1 łyżka wódki lub rumu 
• sok z 1/2 cytryny
• ok. 10 g suchych drożdży

Dodatkowo:
• cukier puder + wrząc woda - na lukier
• olej do głębokiego smażenia

Wszystkie składniki na ciasto łączymy i zagniatamy. Powinno być dość gładkie i odchodzić od ręki (chociaż będzie się lekko kleić) - ugniatanie wymaga to włożenia dużej ilości siły, lepiej też nie dodawać zbyt dużo mąki mąki*. Ugniecione ciasto formujemy w kulę, obtaczamy w mące i odstawiamy w misce przykryte ściereczką na 1,5 godz. w nieprzewiewne miejsce, aż podwoi objętość. Po tym czasie znowu chwilkę wyrabiamy ciasto, wałkujemy na placek grubości1 cm i wycinamy z niego małe kółeczka, np. kieliszkiem. Wycięte pączusie pozostawiamy przykryte ściereczką jeszcze na 15 min, na blacie posypanym mąką. Po tym czasie smażymy pączki w głębokim oleju, po upieczeniu każdej partii odstawiamy je na chwilę na kratkę, do lekkiego ostygnięcia i obtaczamy w lukrze**. Zostawiamy na kilka minut do zastygnięcia lukru. 

* Jeśli posiadacie odpowiedniego robota planetarnego z końcówką w kształcie haku, możecie go oczywiście użyć.
** Dodajcie do lukru więcej wody, ma być rzadki, w ten sposób pączki będą tylko w lukrowej glazurze - nie będą za słodkie. 

Smacznego, Zosia ;)


Ps. Mam mały problem z komputerem, dlatego nie mogę za dużo pisać na blogu, mam nadzieję, że to się niedługo zmieni.  

niedziela, 13 stycznia 2013

Proste ciasto marmurkowe

W domu ostatnio przepadamy za tym ciastem. 
Z tego przepisu ciacho wychodzi puszyste i naprawdę pyszne, najlepiej smakuje obficie posypane cukrem pudrem - nie trzeba niczego więcej do uzyskania rozbrajającego efektu.
Dodatkowym plusem jest prostota wykonania, naprawdę, nawet największy amator poradzi sobie z upieczeniem tego ucieranego ciasta, jakim jest "marmurek".
Satysfakcja gwarantowana ! ;)
Źródło: książka "Gotowanie krok po kroku, ciasta i desery".


Ciasto marmurkowe
Składniki na blaszkę (25 - 28 cm długości):
• 200 g masła
• 4 jajka
• 200 g cukru
• ok. 1/2 łyżeczki soli
• 200 g mąki tortowej
• 4 łyżki kakao w proszku
• 3 łyżki cukru z prawdziwą wanilią

Masło rozpuszczamy w rondelku. Zdejmujemy bezzwłocznie z ognia i odstawiamy do ostygnięcia. Oddzielamy białka od żółtek. Żółtka dokładnie mieszamy drewnianą łyżką z cukrem i solą. Do masy z żółtkami dodajemy stopniowo, w małych ilościach mąkę i rozpuszczony tłuszcz. Białka ubijamy z solą na sztywną pianę, w połowie ubijania dodajemy 2 łyżki cukru z wanilią. Białka dodajemy do ciasta. Mieszamy je drewnianą łyżką. Masę dzielimy na połowy, do jednej dodajemy 1 łyżkę cukru z wanilią, a do drugiej kakao. Następnie za pomocą łyżki wykładamy do posmarowanej masłem formy obie masy na przemian, przy tej czynności możemy zaszaleć, stworzyć swój własny wzór, ale można również zrobić "artystyczny nieład", czyli (tak jak ja) zrobić wzorki poruszające wyobraźnię. Pieczemy w 180ºC  przez ok. 50 min. do 1 godz. warto sprawdzić patyczkiem, czy ciasto jest suche w środku. Upieczone ciasto pozostawiamy do ostygnięcia na kilka minut, po tym czasie możemy je posypać cukrem pudrem i już zajadać się ze smakiem.

Smacznego, Zosia ;)

wtorek, 25 grudnia 2012

Sernik cytrynowy z lemon curd

Ten sernik to rewelacja wśród serników ! Do masy serowej nie potrzeba dodawać żadnego tłuszczu, a i tak jest zwarta i pyszna.
Sernik jest dość ciężki, a połączenie z nim kremu lemon curd to strzał w dziesiątkę, jednak następnym razem dodam mniej cukru, lub więcej soku z cytryny, bo lemon curd wyszedł odrobinę za słodki. Dodatkowym plusem jest to, że nie trzeba dodatkowo zagniatać ciasta, ponieważ spód jest z ciasteczek i masła. Zdecydowanie polecam dla wszystkich fanów sernika ! :) 
Jeśli miałabym wybierać, to jest to mój ulubiony sernik (na msc. 1. wraz z sernikiem babci ;-).
Jestem zafascynowana tym blogiem, więc przepis znów stąd - moje wypieki.
 

Sernik cytrynowy z lemon curd
Składniki na spód:
• 300 g ciasteczek maślanych lub pełnoziarnistych
• ok. 110 g masła
• 2 - 3 łyżki kakao w proszku*
 
* opcjonalnie - jeśli lubicie, kiedy ciasto ma ciemniejszy kolor
 
Składniki na masę serową:
• 750 g twarogu*
• skórka otarta z 1 cytryny
• 1/2 szklanki cukru **
• 3 jajka
 
* ja użyłam twarogu do sernika z kubełka (firmy Hej!), ale jeśli wolicie, możecie co najmniej trzykrotnie zmielić zwykły twaróg kupowany na kilogramy
** można użyć zwykłego, białego cukru, lub cukru waniliowego, np. domowego 
 
Składniki na lemon curd:
• 1/2 szklanki cukru (radzę dać trochę mniej)
• 45 g masła
• skórka otarta z 1 cytryny
• 3 łyżki soku z cytryny
• 1 jajko roztrzepane
 
Robimy spód sernika:
Ciasteczka kruszymy i łączymy z roztopionym masłem, ewentualnie możemy dodać kakao. Masą wyglądającą jak piasek wykładamy okrągłą (23 cm - na dole wykładamy ją papierem do pieczenia) formę - na dole i do połowy wysokości. Wkładamy wyłożoną formę do lodówki na 30 min.
Robimy masę serową:
Ser miksujemy z cukrem i skórką z cytryny, kiedy składniki będą już dobrze połączone, dodajemy kolejno po jednym jajku, cały czas miksując.
Robimy sernik:
Po 1/2 godziny wyciągamy spód ciasta z lodówki i zalewamy go masą serową. Pieczemy to w 190ºC przez 60 min. 
Robimy lemon curd:
Masło rozpuszczamy i studzimy.  Łączymy z pozostałymi składnikami miksując do uzyskania puszystej, jasno-żółtej masy. Zagotowujemy wodę w rondelku, nad nim ustawiamy szklaną miskę (tak, aby nie dotykała lustra wody) i przelewamy do niej krem. Teraz należy tylko co jakiś czas mieszać masę przez... uwaga ! - 20 min. ! (tak, serio aż tyle, jednak warto :). Po tym czasie masa będzie troszkę bardziej gęsta, lecz bez rewelacji... dobrze zgęstnieje dopiero w lodówce. Lekko studzimy krem i wylewamy go na wierzch ostudzonego sernika. Następnie wkładamy sernik do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc.
 
I gotowe ! Smacznego, Zosia ;)
 
 


Wesołych Świąt ! ♥

   Dziś chciałyśmy Wam życzyć tego co najlepsze - zdrówka, szczęścia, spokoju, ale też szaleństwa i spontaniczności, bo czym byłoby życie bez nich ? Życzymy Wam też spełnienia Waszych wszystkich planów i marzeń - jeśli w nie uwierzycie, to wszystko się sepłni - zapewniamy !
 
                                   ♥♥♥                                    
 
 
Tak więc; spędźcie ten świąteczny czas w najlepszym dla was miejscu na świecie, bez zmartwień i trosk.
 
☺☺☺
 
Natomiast na sylwestra życzymy Wam dzikiej, szalonej zabawy do rana, a może jeszcze dłużej ? ;)
 
Tego Wam życzymy z całego serca, dziękujemy, że jesteście tu, na blogu. Mamy też nadzieję, że nadchodzący nowy rok będzie równie wspaniały jak ten*.
 
* A może jeszcze lepszy ?! ☺
 
 
 
 

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Pachnące pierniczki na choinkę = niezapomniane święta ;)

W tym roku już kończę moje pierniczkowe wpisy :) Nie powiem, trochę żałuję, bo tyle jeszcze mam pomysłów.. ale musi być coś na przyszłe święta, prawda ?
Pierniczki (szczególnie te polukrowane przez nas lub najbliższych) są genialne pod wieloma względami.
Dla mnie jedna rzecz jest w nich wspaniała - pomysły na lukrowanie ich się nigdy nie kończą, jedyną granicą jest nasza wyobraźnia. Najważniejsze jest wykorzystanie tego co dookoła, ja na przykład wypatrzyłam w empiku kokardki i pasujące wstążki, które już widziałam na pierniczkach - od razu "były moje", ale nie trzeba od razu kupować ozdób, na pewno macie jakieś koronki, kokardki itp., wykorzystajcie je ! ;)
Ps. Nie, nie jest jeszcze za późno na upieczenie pieniczków na choinkę !
Źródło: M.W.
 
Pachnące pierniczki na choinkę
Składniki na ok. 3- 4 blachy pierniczków:
• 2 i 1/4 szklanki mąki pszennej
• 1/4 szklanki miodu
• 5 łyżek miękkiego masła
• 1/2 szklanki cukru pudru
(do pierniczków jest zdecydonanie najlepszy)
• 1 jajko
• 1 łyżeczka sody
• przyprawa do piernika (ja dałam ok. 4-5 łyżeczek, to zależy od upodobań)
• 1 łyżka kakao (jeśli lubicie ciemniejsze pierniczki - ja za takimi przepadam ;)
 
Składniki na lukier krulewski:
• 1 białko
• ok. 200 g cukru pudru
 

 
Wszystkie składniki na ciasto pierniczkowe łączymy i ugniatamy. Ciasto wałkujemy na podsypanej mąką stolnicy. Następnie wycinamy wzorki (mogą to być serduszka, gwiazdki, śnieżynki, choinki, itd..) i układamy je na wyłożonej papierem do pieczenia blasze. Pierniczki pieczemy przez ok. 10 min. - nie za długo, bo będą gorzkie w smaku, w 180ºC.
Lukier miksujemy (blenderem lub mikserem) na gładką masę, przekładamy do worka cukierniczego* z wybraną końcówką i dekorujemy pierniczki na wybrane przez nas wzorki.
 
* Jeśli go nie posiadacie, można użyć papieru do pieczenia: papier do pieczenia w kształcie trójkąta należy zwinąć w rożek, zwinąć, nałożyć, np. lukier i odciąć końcówkę tak, aby uzyskać odpowiednią wielkość dziurki, którą będziemy dekorować ciastka.
Tutaj jest filmik, który rozwieje wszelkie wątpliwości: KLIK !!!
Jednak polecam zakupienie takiego worka/szprycy mimo wszystko, bo przydaje się bardzo często ;) 
 
 Smacznego, Zosia ;)
 



wtorek, 11 grudnia 2012

Biscotti z migdałami i nutką wanilii

Już od tak dawna zabierałam się do zorbienia tych ciasteczek, że to aż do mnie nie podobne.
Jednak po zorganizowaniu planu, w którym rozplanowałam moje najbliższe wypieki, udało mi się zebrać w garść i upiec biscotti.


W tym miejscu pragnę podziękować Edith, bo to właśnie ona przekonała mnie do tych pyszności - wcześniej wydawały się kompletnie zwyczajne, ot takie sucharki, a jednak nie ! Pozory mylą ;-)
Po upieczeniu, biscotti bardzo twardnieją, jest to jednak zdecydowany pozytyw, gdyż świetnie pasują do maczania w herbacie lub kawie.
Biscotti
Składniki:
☺ 150 g mąki pszennej
☺ 75 g cukru trzcinowego
☺ 1 jajko
☺ 100 g blanszowanych (obranych) migdałów
☺ 1/2 łyżeczki pasy waniliowej (można zastąpić ekstraktem waniliowym)
☺ pół łyżeczki proszku do pieczenia
☺ skórka z 1/2 cytryny
☺ spora szczypta cynamonu
☺ mała szczypta startej gałki muszkatołowej

Jajko ubijamy z cukrem na puszystą masę. Dodajemy cynamon, gałkę muszkatołową, proszek do pieczenia, skórkę z cytryny oraz pastę z wanilii. Wszystko mieszamy łyżką (używam dużej, drewnianej) dodając po jednej łyżce mąki, aż wykorzystania całej mąki. Powina powstać bardzo gęsta papka o nieziemskim zapachu ;-) Wtedy do całości dodajemy migdały, jeszcze raz mieszamy. Rękami oprószonymi mąką układamy (na blasze pokrytej papierem do pieczenia) dość długie ciasto, jak na ciabatę (tzn. prostokątny placek o grubości ok. 5 - 7 cm), które pieczemy przez 25 min. w piekarniku nagrzanym do 190. Po tym czasie wyciągamy placek ciasta, studzimy go przez chwilę i kroimy wszerz paski o grubości ok. 1 cm. Kromki ciasta układamy znowu na blasze i pieczemy je jeszcze przez ok. 8 min.
Smacznego, Zosia ;)

No i gotowe ! ;-) Szybkie i smaczne ciasteczka. Ich kolejną zaletą jest to, że można je dowolnie modyfikować - pistację, orzechy włoskie, czego tylko dusza zapragnie, wystarczy wrzucić do miski z masą i upiec !


sobota, 8 grudnia 2012

Pierniczki z witrażykami - najpiękniejsza ozdoba choinki

Po prostu nie wyobrażam sobie piękniejszych pierniczków od tych.
Są cudowne !
 Roztopione landrynki sprawiają wrażenie, jakbyśmy wcisnęli w środek kolorowe szkiełka. Najfajniejsze jest to, że chociarz takie piękne, to bardzo proste ;-) Serdecznie zachęcam do upieczenia ich - będą zarówno genialne na choinkę - jako ozdoby, ale też pod - jako prezenty :)
Chciałam też jeszcze raz pogratulować Jadze, bo zdała dziś prawo jazdy !
Źródło: KLIK !
 
 
Pierniczki z witrażykami
Składniki na ok. 40 dużych pierniczków:
• 500 g mąki pszennej
• 4 łyżki miodu
• 2 jajka
• 100 g masła
• 100 g cukru białego
• 4 - 5 łyżeczek przyprawy do piernika
• 1 łyżeczka proszku do pieczenia
• 1 łyżeczka sody
• 2 łyżki mąki migdałowej (zmielonych migdałów)
• 3 łyżki kakao

 
Na witrażyki:
• ok. 2 szklanek landrynek - mogą być owocowe, a co za tym idzie - kolorowe, lub kawowe itd.
 
Masło, cukier, miód oraz przyprawę do piernika podgrzewamy w garnku do roztopienia się składników. Studzimy i mieszamy z pozostałymi składnikami na ciasto pierniczkowe. Wyrobione ciasto wałkujemy na cienki i równy placek. Wykrawamy najpierw duże pierniczki, a potem w ich środku mniejsze (te małe też możemy upiec :-). Pierniczkowe "ramki"  układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, do środka wsypujemy pokruszone drobno landrynki (najlepiej do kruszenia jest zaangażować męską jednostkę :-) tak, aby wszystkie były w śroku. Możemy teraz zrobić dziurkę słomką (zwykłą, do napojów), lub wykałaczką. Tak przygotowane pierniczki pieczemy w 180ºC przez ok. 10 min., zależy to od grubości pierniczków. Upieczone ciastka po wyjęciu z piekarnika studzimy jeszcze przez kilka minut na papierze, aby witrażyki się nie zniszczyły.
 
Smacznego, Zosia ;)


wtorek, 4 grudnia 2012

Pani Walewska

To ciasto jest po prostu świetne. Beza, migdały, kruche ciasto, no i krem na bazie budyniu waniliowego - po prostu idealne zestawienie ! Muszę przyznać, że gdyby nie moja mama i pewna Pani, nigdy nie pomyślałabym o upieczeniu takiego cuda, a to byłby poważny błąd. Szczególnie polecam ciasto na przyjęcia, nie było bowiem żadnego gościa, który nie zachwycałby się wyszukanym smakiem ;) Serdecznie polecam.
Nie lubię w koło cytować przepisów z tego samego źródła, ale nic na to nie poradzę ;)
Przepis od Pani Doroty.
 

 
Pani Walewska
Składniki na kruche ciasto:
6 żółtek
500 g mąki pszennej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
200 g masła
1/2 szklanki cukru pudru
opcjonalnie 1 - 2 łyżki śmietany (jeśli ciasto nie będzie chcaiło się ładnie ugnieść)
 
Składniki na bezę:
6 białek
szczypta soli
1 i 1/2 szklanki cukru pudru
1 łyżka mąki ziemniaczanej
 
Składniki na krem:
500 ml mleka - czyli 2 szklanki po 250 ml
3 łyżki mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
3 - 4 łyżki cukru
2 żółtka
200 g masła
kilka kropelek ekstraktu waniliowego
 
Składniki na wierzch:
120 g płatków migdałowych
1 słoiczek konfitury z czarnej porzeczki (ok. 250 g)

Robimy ciasto:  
Wszystkie składniki na ciasto ugniatamy, ewentualnie dodając troszkę śmietany.
Robimy bezę:
Białka ubijamy z solą na bardzo sztywną pianę. Gdy będą już ubite, dodajemy do nich po łyżce cukru pudru, cały czas miksując. Na koniec dodajemy mąkę ziemniaczną i delikatnie mieszamy wszystko łyżką.
Robimy blaty ciasta:
Formę o wymiarach 25 x 33 cm wykładamy papierem do pieczenia. Ciasto przecinamy na pół. Pierwszą częcią ciasta wykładamy foremę, smarujemy ciasto połową konfitury z czarnej porzeczki, a na niej rozsmarowujemy połowę masy bezowej. Wierzch posypujemy 60 g płatków migdałowych. Tak przygotowany blat ciasta pieczemy w 175ºC przez 40 min. Identycznie postępujemy z drugą częścią ciasta.
Odstawiamy je do ostygnięcia.
Robimy krem:
Jedną szklankę ciasta gotujemy z cukrem. Drugą miksujemy z żółtkami, mąkami i ekstraktem z wanilii. Wlewamy ją do gotującego się mleka. Wszystko mieszamy, aż do uzyskania gęstej masy (uważamy jednak, aby się nie przypaliła). Gotowy budyń studzimy. Przestygnięty budyń miksujemy partiami z miękkim masłem.
Kończymy ciasto Pani Walewska:
Jeden, upieczony blat ciasta układamy znowu w formie do pieczenia (wierzchem bezowym do góry), na niego wykładamy cały krem, wygładzamy go i układamy drugi blat ciasta - na wierzchu. Po tej końcowej czynności dobrze jest wstawić ciasto na ok. 1 godz. do lodówki, wtedy krem stwardnieje i całość lepiej będzie się kroiła.
 
Smacznego, Zosia ;)