wtorek, 27 listopada 2012

Toscakaka - ciasto ucierane z migdałami

Kolejny przepis z bloga mojewypieki.com, po postu nie mogłam go nie wypróbować ! Ciasto jest bardzo słodkie, więc proponuję zmniejszyć odrobinę ilość cukru. Poza tym, jest idealne - waniliowy spód + karmelizowane migdały w płatkach na wierzchu. Całość rozpływa się w ustach.
 
 
Toscakaka
Składniki na ciasto:
• 150 g cukru
• 3 jajka
• pół łyżeczki pasty z wanilii*
• 150 g mąki pszennej
• 1 łyżeczka proszku do pieczenia
• 75 ml maślanki
• 75 g masła - roztopionego
• szczypta soli morskiej - drobnej
 
Składniki na wierzch:
• 150 g migdałów w płatkach
• 125 g masła
• 125 g cukru trzcinowego (brązowego)
• pół łyżeczki ekstraktu migdałowego 
• 50 ml mleka
• pół łyżeczki soli morskiej - drobnej
 
* jeśli nie macie pasty z wanilii, możecie użyć ekstraktu.
 
Wszystkie składniki na ciasto powinny być w temperaturze pokojowej, po prostu wyciągamy je kilka godzin przed pieczeniem z lodówki.
Mąkę, sól i proszek do pieczenia przesiewamy i odstawiamy. Jajka ucieramy z cukrem i pastą waniliową na jasną i puszystą masę. Następnie dodajemy w trzech turach: suche składniki, przestudzone masło i maślankę. Mieszamy wszystko do połączenia się składników.
Dno okrągłej formy o średnicy 20 cm wykładamy papierem do pieczenia. Delikatnie przekładamy do niej ciasto, wygładzamy i pieczemy przez ok. 25 min. w 160ºC.
Po 15 min. od wstawienia ciasta zabieramy się za robienie wierzchniej praliny. W tym celu, wszystkie składniki umieszczamy w rondelku i zagotowywujemy. Wtedy gotujemy jeszcze przez ok. 5 min. co jakiś czas mieszając.
Ciasto wyciągamy z piekarnika po określonym czasie, wylewamy na nie całą pralinę migdałową. Piekarnik od razu nagrzewamy na 210ºC. Do nagrzanego piekarnika, na najwyższą półkę wstawiamy ciasto na ok. 5 - 10 min, aż wierzch zrobi się złoty i chrupiący.
 
 
 
Smacznego, Zosia ;)
 
Po raz kolejny dziękuję Pani Dorocie za przepis ;)

wtorek, 20 listopada 2012

Zakupy świąteczne do kuchni - proponuję

Jako, że już listopad, trzeba powoli zabierać się za świąteczne pichcenie, co za tym idzie - zakupy !
Na rynku jest bardzo dużo różnych foremek, papilotek, form i wiele, wiele więcej. Dzisiaj pomogę wam wybrać niezbędne przybory do upieczenia świątecznych cudeniek, na podstawie własnych doświadczeń. Postaram się doradzić wam sklepy, w których kupicie sprzęty i dodatki dobrej jakości, w przystępnych cenach, nie oszukujmy się jednak, bo zazwyczaj, jeśli chcemy mieć bardziej fachowy sprzęt, musimy za to zapłacić...



☺☺☺☺☺☺☺☺☺☺☺☺☺☺☺☺☺☺☺☺
Na pierwszy ogień idą pierniczki, czym były by święta bez pierniczków ?! Foremki na rynku są naprawdę w bardzo wielu rodzajach - od zwykłych, metalowych, przez specjalne z szablonami, do dużych, zakończonych plastykową obwódką - idealnych do wspólnej zabawy z dziećmi.
1. Mój zdecydowany faworyt w tej kategorii - stemple do wykrawania ciastek w świątecznych wzorach. Niesamowicie łatwo się z nimi pracuje - wystarczy przycisnąć do rozwałkowanego ciasta i... tyle ;) Genialne, zarówno jeśli lubimy dekorować pierniczki lukrem (musicie uwierzyć - lukrowane są jeszcze piękniejsze), a jest to banalnie proste, bo wystarczy kierować się "liniami", nie musimy jednak nic dodawać, gdyż upieczone pierniczki już bez niczego zachwycają wszystkich ;)
Mieliście już okazję do obejrzenia efektu ich pracy, tych którzy nie widzieli zapraszam Tutaj ;).

Koszt takich stempelków (nie zrażajcie się, bo naprawdę warto) to: ok. 4129 , a kupicie je np. w sklepie internetowym aledobre.pl.


2. Foremki metalowe z plastykowymi obwódkami. Na pewno lepsze, niż zwykłe, tanie, metalowe foremki, bowiem są bardziej trwałe i większe od tych standardowych. Niestety za jakością idzie też wyższa cena. I teraz to zależy od was, ponieważ takie troszkę droższe foremki mogą służyć wiele lat, a te zwykłe, metalowe - jeśli dobrze się z nimi obchodzimy - najwyżej kilka lat. Dodatkowym plusem dla foremek z obwódkami jest to, iż możemy spokojnie dać je dzieciom - nie mają żadnych ostrych krawędzi, moim zdaniem są bardzo bezpieczne.
Muszę przyznać, że są przepiękne... ;)

Koszt jednej foremki to ok. 1650 , można je nabyć w tym samym sklepie, co powyżej, ale nie tylko, są dostępne w wielu, różnych sklepach z foremkami.




3. Zwykłe, metalowe foremki, do kupienia w wielu sklepach, nawet w super marketach itp.
Edit: Właśnie przyszła zamówiona foremka (taka jak na zdjęciu), jest genialna - duża, solidna i obwódka nie jest plastikowa, tylko gumowa, co czyni ją wygodną i bezpieczną. POLECAM !

Jeśli chodzi o mnie, to naprawdę polecam te o wiele tańsze. Dlaczego ? Można kupić wiele różnorakich kształtów, w rozsądnej cenie. Ja używam zawsze właśnie takich.
Ale oczywiście nie tylko takie tanie, metalowe foremki są dostępne na rynku - można równie dobrze kupić trwałe, solidnie zrobione, ale również dość drogie - za ok. 50 zł.
Później, po upieczeniu, pierniczki są już w bardzo ładnych i ciekawych kształtach, lecz polukrowane, to po prostu piękna tradycja ;)
Kształtów takich metalowych foremek jest bez liku - proste, karbowane, zakręcone, srebrne lub kolorowe. Do wyboru, do koloru :)
Ogólnie, koszt tych tanich foremek to kilkadziesiąt zł. od ok. 20 - 30 zł. za cały, duży komplet w sklepach typu super market, a trwalsze, ok. 20 zł za kilka sztuk.

Teraz zerknijmy na formy o fikuśnych kształtach. Nikt nie zabroni nam przecież zrobić tradycyjnego murzynka, w świątecznym kształcie, prawda ? A jak cudownie wygląda to na stole pośród różnych ozdób i świec... Trzeba to zobaczyć !
Ogólnie ceny są dosyć zróżnicowane - bardziej profesjonalne foremki kosztują od ok. 40 zł, do nawet 150 zł ! Jeśli jednak chcemy mieć taką foremkę na 1-2 razy na rok, może lepiej zakupić taką w tańszym, mniej profesjonalnym sklepie ? Tam można zakupić je o wiele taniej.
Tą decyzję pozostawiam wam.
Jeśli jednak dużo odłożyliście na zakupy świąteczne, to nie widzę problemu, dla którego nie kupować tych droższych form.
Posypki to chyba jedno z moich ulubionych zagadnień. Zawsze jest mi tak trudno się powstrzymać przed wykupieniem całego wyposażenia sklepu ! Posypki są przepiękne i... w sumie nic więcej, bo większość jest bardzo neutralna w smaku. Co nie zmienia faktu, że pierniczki lub ciasto przyozdobione kolorową posypką będzie bajecznie wyglądało pośród innych przysmaków na świątecznym stole. Zdecydowanie polecam wszelkiego rodzaju posypki ! ;)
Na rynku można znaleźć wiele rodzajów posypek, perełek i jadalnych cekinów - są m.in. twarde, coś w rodzaju cukierków, miękkie, trochę jak opłatek lub śliskie, nie mówiąc już o kształtach, których w sklepach jest po prostu zatrzęsienie !!! W sprawie posypek mam tylko jedną uwagę - radzę (tak jak zresztą wszystko) kupować w sprawdzonych sklepach, aby nie były przeterminowane, ani za mocno uszkodzone.
Ja proponuję kupować w sklepach: tortownia.pl , aledobre.pl oraz mniammniam.com .
Ceny posypek w sklepach internetowych to od ok. 10 zł do 20 zł.




Ekstrakty to coś, co stosuję nie tylko od święta. Ostatnio odkryłam też pastę z wanilii, której pewnie już w życiu nie zastąpię niczym innym ! Sztuczne i tanie aromaty nawet w połowie nie mogą się równać z ekstraktami, czy pastą z wanilii. Zdecydowanie użyję ich też w świątecznych wypiekach ;)
1. Ekstrakty - m.in. cytrynowy, pomarańczowy, migdałowy, waniliowy, czekoladowy, kawowy oraz różany. Szczególnie polecam ekstrakty naturalne oraz ekstrakt waniliowy. Ekstrakty mają kilkadziesiąt procent alkoholu (ok. 30 %), ale nie martwcie się, możecie śmiało podawać wypieki z nimi dzieciom, ponieważ podczas pieczenia cały alkohol wyparuje i pozostanie tylko delikatny smak.

2. Pasta z wanilii - jest na tyle wyjątkowa, że postanowiłam napisać o niej osobno. Jej skład to: cukier, woda, ekstrakt waniliowy (20 %), ziarna wanilii (2%, ale niech was to nie zmyli, bo jest ich strasznie duużo) oraz zagęstnik - tragant. Co ciekawe i bardzo ekonomiczne - 1 łyżeczka tej pasty = 1 laska wanilii !!!
Wszystkie zdjęcia (oprócz głównego) wzięłam ze stron aledobre.pl oraz tortownia.pl - serdecznie polecam te sklepy, już przez długi czas jestem ich kliętką i nigdy się nie zawiodłam ! ;)
Pozdrawiam, Zosia ;)

*/Wpis nie zawiera lokowania jakichkolwiek produktów ! Po prostu poleciłam Wam moje ulubione produkty i podzieliłam się własnymi doświadczeniami/*

piątek, 16 listopada 2012

Cukier waniliowy i cukier cynamonowy

   Święta zbliżają się do nas wielkimi krokami. To już czas na pieczenie tych twardszych pierniczków, aby miały czas na zmięknięcie. To też czas na przygotowywanie różnych dojrzewających keksów, ciast, które muszą się porządnie wystać, no i oczywiście cukrów smakowych ! Dużo się o nich naczytałam, dużo myślałam, aż w końcu zgromadziłam potrzebne produkty, teraz cukry czekają i aromatyzują się, aby później spełnić swą misję w świątecznych wypiekach ;)
 
cukier cynamonowy
 
cukier waniliowy
 
Cukier waniliowy
Składniki:
○ 2 szklanki cukru
○ 1 laska wanilii
 
   Do słoiczka wsypujemy cukier. Z laski wanilii wyskrobujemy zirenka, które dodajemy do cukru wraz z pustą laską wanilii (pomimo tego, że wyskrobaliśmy ziarenka - pusta laka wanilii jeszcze bardziej zaromatyzuje cukier). Szczelnie zamykamy słoiczek, wstrząsamy i odstawiamy go (najlepiej na półkę lub w ciemne miejsce - po kilku dniach możemy już zacząć go używać.
Smacznego, Zosia ;)
 
 
Cukier cynamonowy
Składniki:
○ 2 szklanki cukru
○ 2 małe laski kory cynamonowej
 
   Do słoiczka wsypujemy cukier. Korę cynamonową kruszymy na połówki (na przykład drugą stroną noża), część ścieramy na tarce prosto do cukru, a część wkładamy do słoiczka z cukrem. Szczelnie zamykamy słoiczek, po czym energicznie wstrząsamy nim.
 
Smacznego, Zosia ;)
 
 

Aromatyczne pierniczki korzenne

   No i stało się, pierwsze pierniczki już zapakowane do puszek - czekają na święta. Dzisiaj przedstawiam wam genialny i prosty przepis zaczerpnięty od Pani Doroty z bloga mojewypieki.com. Muszę przyznać, że nie miałam najmniejszych wątpliwości, skąd wziąść przepis na pierniczki. Z tego bloga wszystkie wypieki zawsze wychodzą (przy okazji zrobię tu reklamę :) ), więc na pierwszy cel obrałam właśnie ten przepis, coby mieć pewność, że się nie zawiodę :)
Niesamowicie piękny i aromatyczny zapach roznosi się po kuchni. Podczas pieczenia ich już nic, tylko święta mi w głowie ☺ 
 
 

Aromatyczne pierniczki korzenne
Składniki na ok. 50 dużych lub 100 malutkich pierniczków:
○ 550 g mąki pszennej + więcej do podsypywania
○ 300 ml miodu
○ 40 g korzennej przyprawy
○ 100 g cukru pudru 
○ 120 g masła
○ 1 jajko
○ 2 łyżeczki sody oczyszczonej
○ 2 łyżeczki kakao
 
   Masło roztapiamy. Od razu po roztopieniu masła, dodajemy je do wszystkich składników, które najpierw mieszamy, a potem wyrabiamy na oprószonej mąką stolnicy. Wałkujemy cienko (ok. 3 mm) lub troszkę grubiej (ok. 5 mm). Następnie z ciasta wycinamy przeróżne wzorki - standardowymi foremkami, lub jak w moim przypadku - stempelkami o świątecznej tematyce. Pierniczki pieczemy przez ok. 10 min. w piekarniku nagrzanym na 180ºC.
Upieczone pierniczki pozostawiamy do ostygnięcia.
Ewentualnym lukrowaniem radzę się zająć tuż przed świętami :)
 
Smacznego, Zosia ;)
 
 
 
 


czwartek, 1 listopada 2012

Skeletons in dessert ?! Oh.. yes, please !

   Powiem tak - jedni są absolutnie przeciw świętu halloween, inni nastawieni pozytywnie - ja nie mam nic przeciwko, taka odskocznia od dnia codziennego. Coś w rodzaju drugiego karnawału. W sumie to fajna okazja do przeciwstawienia się swoim lękom. Trzeba jednak przyznać, że nie wolno zapomnieć o święcie naprawdę ważnym, mianowicie Dniu Wszystkich Świętych, moim zdaniem, jeżeli nie zapomnimy zapalić jednego światełka na grobie Naszych bliskich, to nie ma nic złego w świętowaniu halloween, prawda ?
Właśnie z tej okazji zrobiłam deser, do którego przygotowania użyłam foremki na szkielety - dobrze się spisała ;) Natomiast z braku serka mascarpone, którego miałam zamiar użyć, użyłam waniliowego serka homogenizowanego - też wyszło smacznie.
A jakie jest Wasze zdanie na temat "święta" halloween ? 
Deser halloweenowy z kakao i serkiem homogenizowanym
Składniki:
• 100 g herbatników
• 2 łyżki kakao
• 3 łyżki cukru trzcinowego
• 60 g masła roztopionego
• duże opakowanie serka waniliowego, homogenizowanego
• 2 mandarynki
• 2 kiwi
• 100 g czekolady białej
   Herbatniki kruszymy w blenderze, lub zawiajmy w ściereczkę i rozdrabniamy wałkiem. Przesypujemy je do miski. Mieszamy z nimi kakao, cukier oraz roztopione masło. Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej, studzimy, a następnie wypełniamy nią foremki, które wstawiamy na ok. 15 min. do lodówki. Do pucharków rozdzielamy równo serek, na nim układamy mandarynki i plastry kiwi, to przykrywamy herbatnikami. Na wierzchu układmy części "szkieletu".
Możemy jednak zrobić wersję a'la tarteletka, tzn. herbatnikami wyłożyć spód foremki na tarteletki, przykryć to serkiem oraz ułożyć owoce. Takie tarteletki wstawiamy na ok. 20 min. do lodówki, aby herbatniki stwardniały.
                     Smacznego, Zosia ;)   

wtorek, 30 października 2012

Norweskie bułeczki cynamonowe Nigelli

   Nigella ma niesamowite przepisy - zawsze wychodzą ! Ten tylko troszkę przekształciłam, ale wyszło to absolutnie na dobre ! Ciasto nie jest blade na spodzie, ale idealnie złote - takie jak ma być, powiem szczerze, że nie ze wszystkich przepisów jestem aż tak zadowolona jak z tego :)
   Jest to typowo rodzinny przepis. Dlaczego ? Bułeczki pieczone są na cienkim placku z ciasta drożdżowego - przez co łatwo można je odrywać w gronie najbliższych.
Idealnie nadają się na zimne, zimowe dni - do tego kocyk, herbatka i już tylko pozostaje wymarzony odpoczynek ;)
 
 
Norweskie bułeczki cynamonowe
Składniki na ciasto drożdżowe:
• 600 g mąki pszennej + trochę do posypania stolnicy
• 100 g cukru
• 1/2 łyżeczki soli
• 45 g drożdży świeżych (lub ok. 21 g drożdży błyskawicznych)
• 100 ml oleju
• 400 ml mleka
• 2 jajka
 
Nadzienie:
• 150 g miękkiego masła
• 150 g cukru
• 1 i 1/2 łyżeczki cynamonu
• 1 rozkłócone jajko, do posmarowania
 
   Jeśli mamy drożdże błyskawiczne, mieszamy je ze suchymi składnikami, a jeśli świeże, robimy zaczyn - cukier, sól, mleko i drożdże mieszamy w misce żaroodpornej i wstawiamy do piekarnika nagrzanego na 100°C i wyłączonego (!). Zaczyn wlewamy do mąki, dodajemy oliwę i jaka. Wszystko mieszamy widelcem do wyrobienia dość klejącego ciasta. Wtedy wykładamy ciasto na posypaną mąką stolnicę. Wyrabiamy je przez ok. 15 min. do uzyskania elastycznego ciasta. Formujemy kulę z ciasta, wkładamy ją do natłuszczonej oliwą miski, przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na ok. 30 min. Po tym czasie odcinamy 1/3 ciasta. Rozwałkowujemy je na placek wilekości blachy, na której będziemy je piec. Resztę ciasta wałkujemy na oprószonej mąką stolnicy na prostokąt o wymiatach ok. 50 cm na 25 cm. Składniki na nadzienie mieszamy. Prostokąt smarujemy masą maślano - cynamonową i zawijamy od krótszej strony na gruby rulon. Kroimy go na ok. 16- 20 plastrów. Układamy je na spodzie naszych bułeczek - ciasno, obok siebie. Smarujemy bułeczki rozkłóconym jajkiem i odstawiamy na 15 min., wtedy wyrosną i będą mięciutkie. Po tym czasie pieczemy je w 230°C przez ok. 20 min.
 
Smacznego, Zosia ;)

niedziela, 28 października 2012

Ogłoszenie wyników halloweenowego konkursu !

   Muszę przyznać, że Wasze pomysły były świetne ! Od bardzo strasznych, po naprawdę śmieszne ;) Z tąd też dylemat, gdyż wszystkim chętnie dała bym miejsce 1. Ale ale, bez przedłużania, na pewno chcecie znać wyniki ! Więc - tam dam dam !



Miejsce pierwsze oraz główną nagrodę otrzymuje:

Aneta 76 !
Jak Halloween to dynia, dlatego przebrałabym się za dynię. Na głowę nałożyłabym papierowy klosz (np. Regolit z Ikea za parę zł), pomalowany na kolor pomarańczowy, z wyciętymi otworami na oczy i usta. Do tego pomarańczowa peleryna, świeczki w rękach i halloweenowa dynia gotowa
Miejsce drugie otrzymuje:

motylek103@vp.pl - który zdobył zdecydowane uznanie Moich rodziców ;)

Tata śmiał się ze mnie kiedyś i mówił że wyglądam jak głodny szczur . To może jeszcze tylko ogon skombinować?
Przebranie gotowe :) No i wąsy . ;]
 

Miejsce trzecie otrzymuje:

Paula (nutinka112@gmail.com )
 
Ja proponuje przebrać się za babeczkę! Na pewno zachwyci i będzie śmiesznie . Jest jeden problem... Nie wiem jak to zrobić dlatego przesyłam strrrraszną twarz wampira i milutkiego , wesołego wampirka . :)
Pozwoliłam sobie opublikować przysłane zdjęcie.
 
 

Dziękuję wszystkim za udział w konkursie ! Mam nadzieję, że dobrze się bawiliście ;) Zwycięzców proszę o przysłanie adresów na Nasz email, abym mogła wysłać nagrody ;) Przypominam email kuchniazosiaga@gmail.com . Jeszcze raz, dzięki !
 
Pozdrawiam !

 

piątek, 26 października 2012

Drożdżówki z masą krówkową i kruszonką

W cieście na bułeczki drożdżowe nie ma zbyt wiele cukru, za to masa krówkowa idealnie uzupełnia tą pustkę, a kruszonka.. można ją pominąć, jednak my, jako fanki kruszonki #1!  nawet nie myślałyśmy o takiej opcji.
 
Ze spędzania czasu w kuchni można czerpać wiele pozytywnych emocji, ja na przykłąd piekę; bo to moja pasja, która co ciekawe wzięła się nie wiadomo skąd - po prostu miałam ochotę na coś pysznego, w pewnym sensie banalnego, co mogła bym zrobić sama.. no dobra mama pomogła wtedy przy wbijaniu jajek i ustawieniu piekarnika, z czasem jednak zaczęłam sama wszystkiego się uczyć ;). Na moje pierwsze podejście do pieczenia wybrałam babkę piaskową delikatesową, która okazała się strzałem w  dziesiątkę, ponieważ wyszła wyśmienicie ! No i nie dziwne, że skoro moje pierwsze podejście okazało się całkowitym sukcesem, to nie mogło się obyć bez kolejnych wypieków, które powoli pojawiały się na rodzinnym stole i za każdym razem były oklaskiwane przez domowników :)
Bułeczki drożdżowe wybrałam z Julią na urozmaicenie i tak słodkiej niedzieli. Nie wiem czemu, ale zawsze, kiedy coś pieczemy - wychodzi idealnie, chyba zgrana z nas para.
 Przepi TUTAJ.
foto by Ola-ek
 
Drożdżówki z masą krówkową i kruszonką
Składniki na ciasto:
• 570 g mąki pszennej
• 14 g drożdży suszonych (2 standardowe torebeczki)
• 180 ml mleka
• 85 g masła
• 2 jajka
• łyżeczka soli
• 4 łyżeczki cukru
 
Nadzienie:
• masa krówkowa w puszce
 
Kruszonka:
• 8 łyżek mąki
• 5 łyżek cukru pudru
• 4 łyżki masła

Dodatkowo:
• 1 jajko roztrzepane


   Wszystkie składniki na ciasto mieszamy, najlepiej widelcem, a potem wyrabiamy na oprószonej mąką stolnicy do osiągnięcia elastycznego, gładkiego ciasta, ok. 10 min. Następnie formujemy je w kulkę, wkładamy do miski i przykrywamy wilgotną ściereczką. Wstawiamy ciasto do nagrzanego do 100°C i wyłączonego (!) piekarnika na 1 godz. Po tym czasie znowu chwilkę wyrabiamy ciasto. Dzielimy je na równe części. Z każdego kawałka ciasta formujemy kulę, którą spłaszczamy wewnętrzną częścią dłoni na kwadratowy placek. Nakładamy nadzienie, np. 1 łyżeczkę na bułkę. I zaklejamy najpierw 4 rogi w sakiewkę, a potem kolejne 4 (powstanie sakiewka z 4 "dziurkami" na górze, które zaklejamy do środka). Powstałe bułeczki smarujemy roztrzepanym jajkiem i posypujemy kruszonką (wszystkie składniki zagniatamy i formujemy kuleczki). Pieczemy je przez 15 min. w 190°C.


        Smacznego, Zosia ;)

 


sobota, 20 października 2012

Czekoladowy crème pâtissière - coś więcej niż budyń

Czekoladowy crème pâtissière jest niesamowity - pora zakończyć czasy budyniu czekoladowego z torebki i zacząć przygotowywać własny, domowej roboty "budyń". Zaskakujące jest to, że tak pyszna sprawa jest tak prosta i szybka w przygotowaniu, wystarczy zastosować się do kilku kroków.. i gotowe !
Oprócz jedzenia go jako deseru samego w sobie, można też wypełnić nim babeczki lub tartę. Nieziemski efekt gwarantowany !
Źródło; TUTAJ. - troszkę go przekształciłam ;)
Czekoladowy crème pâtissière
Składniki:
• 1 szklanka cukru (ale naprawdę, następnym razem, spokojnie dodam tylko 25 g i wam też to doradzam - to zależy też)
• 6 żółtek
• 2 szklanki mleka
• 1/2 laski wanilii*
• 1/4 szklanki mąki
• 100 g czekolady (mleczna, biała, deserowa lub gorzka)
* opcjonalnie, jednak bardzo polecam
Żółtka ubijamy na kogel - mogel wraz z cukrem, pod koniec dodając mąkę. Mleko podgrzewamy w rondelku z wyskrobanymi ziarenkami z laski wanilii. Kiedy będzie gorące, dodajemy czekoladę w kawałkach i podgrzewamy, aż się roztopi. Szybko nalewamy mleko do żółtek i energicznie mieszamy trzepaczką do połączenia się składników. Przelewamy masę do rondelka i gotujemy na średnim ogniu co chwilę mieszając trzepaczką.
Smacznego, Zosia

piątek, 19 października 2012

Przypomnienie o konkursie na halloween i zupełnie nowy wygląd bloga !

Nie lubię zmian, ale czasem wychodzą naprawdę na dobre. Wcześniej było trochę kłopotów z szablonem bloga - dużo niedogodności i mało możliwości, dlatego popracowałam trochę i oto powstał nowy, ulepszony blog. Co myślicie o nowym wyglądzie ?
Przypominam Wam też o Naszym konkursie na halloween.
No i mam do Was pytanie; znacie jakieś straszne wypieki/desery na halloween ? Chętnie dodała bym je do prezentu osiemnastkowego kuzynki ;) Gdyż urodziny wypadają jej właśnie w halloween.


Pozdrawiam, Zosia ;)
gry online